{"pagination":"false","pagination_type":"bullets","autoplay":"true","autoplay_speed":"3000","direction":"horizontal","auto_stop":"false","speed":"1000","animation":"fade","vertical_height":"","autoheight":"false","space_between":"0","loop":"true"}

Otwór w tykwie. Brzmi banalnie. Wiadomo, że trzeba go zrobić przede wszystkim po to aby dokładnie oczyścić tykwę w środku (o tym będzie w osobnym wpisie).

W przypadku lamp z tykwy temat jest jednak bardziej złożony, niż może się na początku wydawać. Tym bardziej gdy jesteśmy coraz ambitniejsi i w pewnym momencie dochodzimy do wniosku, że pozbywanie się części tykwy to trochę marnowanie powierzchni lampy.

W tym wpisie opiszę kilka sposobów podejścia do tego tematu, w kolejności w jakiej ten element ewoluował w moich lampach.

UWAGA:

Choć staram się pokazać wszystko dość dokładnie, to moim celem nie jest dawanie gotowych i szczegółowych instrukcji jak wykonać wszystko krok po kroku.
Po pierwsze, niestety nie wszystko mam udokumentowane na zdjęciach, a po drugie chcę raczej pokazać możliwości i zainspirować, ale też zmotywować do wysiłku, eksperymentowania i szukania własnych rozwiązań.

To są sposoby, które wypracowałem ja sam, ale nie twierdzę, że są najlepsze z możliwych, ani że pewnych rzeczy nie można wykonać inaczej.

1
Brak Zamykania

Pozostawienie otworu w tykwie i nieprzejmowanie się częścią zamykającą to najprostszy sposób, w jaki możemy to zrobić. Dlatego też jest najbardziej popularny.

Warto jednak pamiętać, że otwór nie musi być okrągły i jego kształt możemy np. wkomponować we wzór lampy. Tak będzie na pewno ciekawiej.

WYCINANIE OTWORU

Technik wycinania otworu w tykwie jest kilka, a wybór zależy od posiadanych narzędzi, kształtu tykwy i tego jak dokładnie chcemy to zrobić.

Dość długo moim jedynym narzędziem była multiszlifierka Dremel, więc to jej używałem także do robienia otworu w tykwie. Ponieważ szczelinę robiłem prawie tak samo jak w przypadku stosowania zamykania więc dokładniej opiszę to w metodzie drugiej.

{"pagination":"false","pagination_type":"bullets","autoplay":"true","autoplay_speed":"5000","direction":"horizontal","auto_stop":"false","speed":"1000","animation":"fade","vertical_height":"","autoheight":"false","space_between":"0","loop":"true"}
{"pagination":"false","pagination_type":"bullets","autoplay":"true","autoplay_speed":"7000","direction":"horizontal","auto_stop":"false","speed":"1000","animation":"fade","vertical_height":"","autoheight":"false","space_between":"0","loop":"true"}

2
Otwór z zamykaniem na magnesy

O ile w przypadku braku zamykania nie musimy się aż tak bardzo przejmować precyzją w robieniu otworu, to tutaj staranne wykonanie szczeliny jest bardzo ważne. Ja robiłem szczelinę szerokości 2-3 mm.

Najczęściej wycinałem szczelinę i otwierałem tykwę dopiero gdy miałem w pełni zaprojektowany i pomalowany wzór.

WYCIĘCIE SZCZELINY

⇒ Rysuję linie szczeliny (dwie równoległe linie w odległości 2-3mm).
⇒ Na zewnątrz szczeliny po obu jej stronach bardzo delikatnie zaznaczam 4 prostopadłe linie. Będą to miejsca wklejenia magnesów i pinów.
⇒ Graweruję linie. Widoczne są na zdjęciach.
⇒ Frezuję zewnętrzną warstwę drewna pomiędzy liniami tak aby odsłonić jaśniejsze i bardziej miękkie drewno tykwy.
⇒ W miejscu szczeliny nawiercam otwory bardzo blisko siebie.
⇒ Nieco cieńszym wiertłem przecinam drewno między otworami.
⇒ Otwieram tykwę i wygładzam dokładnie ścianki otworu i części zamykającej.

W ten sposób mam otwartą tykwę z dokładnie zrobioną szczeliną.

Ścianki szczeliny muszą być równoległe lub minimalnie zwężać się w kierunku wnętrza tykwy. Szczelina nie powinna być szersza na dole niż na górze.

MAGNESY

Jakie magnesy?
Ja stosowałem magnesy neodymowe 2 x 3 x 1mm

W zaznaczonych wcześniej miejscach, na ściance szczeliny (tej na tykwie, nie na części zamykającej) wycinam skalpelem prostokątne wgłębienia na magnesy. Muszą być nieco głębsze niż grubość magnesu. Delikatnie wklejam magnesy przy pomocy kleju Poxipol. W zależności od grubości tykwy, starałem się wklejać magnesy 1-2mm poniżej powierzchni tykwy.

Magnes najlepiej wkleić tak, aby jego powierzchnia była idealnie na równi z powierzchnią drewna. Nadmiar kleju, zanim stwardnieje można łatwo zetrzeć rozpuszczalnikiem.

PINY

Piny można wykonać z fragmentu gwoździków. Grubość max. 2mm.
W odpowiednich miejscach na ściankach szczeliny części zamykającej nawiercam otwory tak aby pin swobodnie się w nim zmieścił. Pin powinien zmieścić się tam cały na głębokość oraz mieć nieco luzu aby zmieścił się klej.

Wklejanie pinów

Tutaj stosowałem dwie metody.

1. W moich pierwszych lampach najpierw wklejałem piny, tak aby wystawały na zewnątrz z zapasem, a później delikatnie każdy z nich skracałem (np. tarczą tnącą Dremel ) do odpowiedniej długości, aby część zamykająca idealnie pasowała. Trzeba to robić bardzo powoli aby nie skrócić pinów zbyt mocno.

2. Druga metoda jest dużo lepsza, ale wymaga szybkości działania. We wszystkie cztery otwory nakładam klej Poxipol i wkładam do nich piny. Następnie część zamykającą wkładam w otwór w tykwie tak aby piny same zostały przyciągnięte do magnesów i w ten sposób automatycznie same dopasowały się na długość. Przy stosowaniu kleju Poxipol mamy na to tylko 1-2 minut zanim klej zacznie twardnieć. Ale da się 🙂

{"pagination":"false","pagination_type":"bullets","autoplay":"true","autoplay_speed":"7000","direction":"horizontal","auto_stop":"false","speed":"1000","animation":"fade","vertical_height":"","autoheight":"false","space_between":"0","loop":"true"}

3
Otwór wkomponowany we wzór i zamknięty na stałe

Tę metodę zastosowałem tylko w dwóch moich lampach: Leaferis i Nepenthis.

W tym przypadku część zamykająca była wkomponowana we wzór, a na samym końcu na stałe wklejona w tykwę. Było to możliwe dlatego, że w lampach tych głowica mogła być odkręcana od podstawy, aby mieć dostęp do żarówki.
Leaferis i Nepenthis były pierwszymi lampami gdzie zastosowałem oprawy wykonane na zamówienie według mojego projektu, które umożliwiały odkręcanie tykwy od podstawy.

Tutaj właściwie wszystko robiłem tak jak przy poprzedniej metodzie, jednak szczelina była zaklejana na stałe. Trudność polega na tym, aby zrobić to bardzo ostrożnie i tak zamaskować na końcu miejsce łączenia aby było jak najmniej widoczne.

Minusy tej metody:

– szczelina widoczna jest od środka tykwy
– projektując wzór trzeba uwzględnić miejsce otworu (odpowiednio dużego)  oraz szczelinę
– trzeba bardzo starannie zakleić i zamaskować miejsce, w którym była szczelina

Niestety nie posiadam zdjęć z procesu, ani innych zdjęć moich lamp, gdzie te miejsca byłyby lepiej widoczne.

{"pagination":"false","pagination_type":"bullets","autoplay":"true","autoplay_speed":"7000","direction":"horizontal","auto_stop":"false","speed":"1000","animation":"fade","vertical_height":"","autoheight":"false","space_between":"0","loop":"true"}

4
Okrągły otwór w podstawie tykwy, zamykany na stałe

Jest to technika, którą stosuję obecnie w moich lampach. Jest chyba najbardziej pracochłonna, ale uważam, że najlepsza.

Ta metoda pozwala wykorzystać na wzór praktycznie całą powierzchnię tykwy, która może rzucać wzory świetlne. Miejsce na dole, gdzie znajduje się otwór i tak jest strefą cienia żarówki.

Tak jak w poprzedniej metodzie, i tutaj głowica lampy musi być odkręcana od podstawy, aby po zaklejeniu otworu na stałe, możliwy był dostęp do żarówki.

Możliwość odkręcania tykwy od podstawy ma jeszcze jedną, ogromną zaletę – minimalizuje ryzyko uszkodzenia lampy podczas transportu.

SZCZELINA i MAGNESY

 

Szczeliny w miejscach wklejania magnesów trzeba wykonać bardzo precyzyjnie, aby magnesy wchodziły nieco na wcisk. W przeciwnym razie będzie problem przy wklejaniu i magnesy mogą wpaść do tykwy.

Dwie zewnętrzne linie oddalone o ok 2mm od szczeliny będą potrzebne na końcu, podczas zaklejania otworu na stałe.

W każde z czterech miejsc wklejam dwa złączone z sobą magnesy (okrągłe magnesy neodymowe, Ø 3 x 2mm). Oczywiście przy wklejaniu magnesów trzeba uważać aby nie skleić ich przypadkiem ze sobą.

Gdy magnesy są już wklejone, rozcinam resztę szczeliny i wyrównuję. W ten sposób otrzymuję część zamykającą idealnie pasującą do otworu w tykwie.

TYMCZASOWE ZAKLEJANIE OTWORU

 

Na dalszym etapie pracy np. przy rzeźbieniu w ciemności gdy muszę mieć w tykwie światło, konieczne jest solidne tymczasowe zamknięcie tykwy. Same magnesy byłyby tu za słabe.

Krawędzie tykwy i części zamykającej zabezpieczam taśmą malarską, a otwór zaklejam klejem Poxipol . Łączenie jest bardzo mocne, ale później bez problemu mogę tykwę znów otworzyć. Przecinam klej i odklejam taśmę wraz z klejem.

ZAKLEJANIE OTWORU NA STAŁE

Gdy głowica lampy jest skończona, część zamykającą wklejam na stałe.
Najpierw pod szczelinę wklejam płaski pierścień ze sklejki (wykonany na zamówienie), tak aby zamaskować szczelinę od wewnątrz i nie pozwolić aby klej dostał się do środka tykwy. Jako, że średnica pierścienia musi być nieco większa od średnicy otworu, dlatego pierścień składa się z dwóch części, aby można go było zamontować.

Do wklejenia używam nieprzeźroczystego kleju Poxipol. To ważne, aby światło nawet minimalnie nie przenikało przez to miejsce. Warstwa zewnętrzna kleju to również klej Poxipol (przeźroczysty) zmieszany z pyłem drewnianym, aby uzyskać odpowiedni kolor.
Na końcu powierzchnię dokładnie szlifuję i maluję.

{"pagination":"false","pagination_type":"bullets","autoplay":"true","autoplay_speed":"7000","direction":"horizontal","auto_stop":"false","speed":"1000","animation":"fade","vertical_height":"","autoheight":"false","space_between":"0","loop":"true"}

Jak widać, możliwości jest kilka i każda ma swoje wady i zalety. W metodach 2 i 4, gdzie głowica jest odkręcana, największym problemem jest specjalna oprawa.  Ja stosuję części metalowe, wykonywane na zamówienie, które sam zaprojektowałem. Ich koszt jest jednak spory.

PYTANIE

Gdybyś miał możliwość kupna takich części, wykonanych z tworzywa sztucznego lub też całych, gotowych opraw z gniazdem G4, to czy byłbyś zainteresowany? Jaka cena byłaby dla ciebie rozsądna?

Komentarze
Skomentuj
Udostępnij

Ostatnie Wpisy